Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tanecznym krokiem przez życie

Kim będzie moje dziecko, kiedy dorośnie?  Nie mam bladego pojęcia. Wiem jedynie, że moim zadaniem, jako Mamy, jest: zachęcać, wspierać, wzbudzać zainteresowanie i wierzyć w to, że się uda.
Zawodowo, nauczyciel z pasją do nauczania, dla którego aktualnie najważniejszym uczniem jest nikt inny jak własny syn. Prywatnie, spełniona mama iżona, zakręcona na punkcie tańca, muzyki, kultury żydowskiej, a także literatury współczesnej. Jasiova rodzina nauczycieli to taka, w której dzień bez wygłupów i wariacji jest dniem straconym. Kochamy się śmiać, uśmiechać, niekiedy też popłakać. ,,Nietsche powiedział, że czasem dochodzimy do momentu, w którym robi się tak źle, że można uczynić tylko jedno z dwojga - śmiać się albo oszaleć. Dzisiaj trzecią możliwością jest taniec”. Czysta prawda!! Cóż innego mi pozostaje, kiedy wszystkie koła ratunkowe są wykorzystane lub zawodzą? Ostatnią deską ratunku staje się wtedy TANIEC, bez którego Nasza trójka nie potrafi na co dzień funkcjonować🕺.  Taniec jest …
Najnowsze posty

W podróży za wspomnieniami

Dzień dobry. Dzisiaj 30 grudnia. Dzień, w którym zatrzymam się na chwilę w miejscu, by móc powrócić pamięcią do wspomnień - tych bliskich, nie odległych - bez których moje życie nie byłoby takie kolorowe, jak jest teraz. Zanim jednak zacznę. Tak, tak, wiem. Powinnam poświęcić dzisiejszy post sylwestrowym przygotowaniom, jednak prócz czasu spędzonego w kuchni, postanowiłam zatracić się we własnych wspomnieniach. Chcę przenieść się oczami wyobraźni do zakamarków mojej pamięci, aby z uśmiechem na twarzy przypomnieć sobie chwile mające dla mnie olbrzymią wartość. Zbiór wspomnień tworzy historię. Historię naszego życia, którego poszczególne rozdziały układają się we fragmenty układanki. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć tego, co przyniesie Nam kolejny dzień, ale możemy cieszyć się tym, co mamy tu i teraz. A przecież mamy tak wiele, Siebie. Rok 2017 Pierwsze urodziny Jasia połączone z 30stką jasiovego Taty były cudowną nagrodą za miłość. Chrzest święty, czyli ceremonia pełna w…

Poświąteczne przemyślenia

Czas świątecznych przygotowań już za Nami. W głowach pozostają teraz bożonarodzeniowe przemyślenia. Co w życiu jest ważne, ważniejsze... O powodach, dla których "dobrze widzi się tylko sercem [...]". O tym, że "najważniejsze jest niewidoczne dla oczu".  Magiczna droga, którą trzeba pokonać, by móc spotkać się najbliższymi. Szczery uśmiech, będący dowodem radości, która towarzyszy Nam podczas spotkania. Świąteczny nastrój, dający się odczuć już po przekroczeniu progu rodzinnego domu. Zapach świątecznych potraw, dźwięki kolęd. Jedyny i niepowtarzalny klimat, który tworzy magię Świąt Bożego Narodzenia. I nic więcej (prócz Nas👪) do szczęścia nie potrzeba. Wyjątkowość świąt polega na tym, że możemy cieszyć się swoją obecnością. Miłość, dobro, wiara i wzajemny szacunek goszczą w Naszych sercach. Wszelkie spory schodzą na dalszy plan. Nie sztuką jest się gniewać, sztuką jest wybaczać😊. Jasiowe święta mają magiczną moc. Są przepełnione wewnętrznym spokojem,…

Z wizytą u kochanej Babci

Setki kilometrów dzielące od rodzinnej miejscowości. Tęsknota. Setki kilometrów dzielące od najbliższych. Rodzina. Miłość. Wspomnienia. I powroty, które za każdym razem wywołują wzruszenie i sprawiają, że chce się wracać tam, gdzie jest twój dom. Razem z Jasiem spędziliśmy cudowny czas w mojej rodzinnej miejscowości. Tym samym mogliśmy nacieszyć się obecnością Dziadków i Prababci. Mój kochany Mąż doskonale wie, jak bardzo brakuje mi moich najbliższych, dlatego postanowił zawieźć mnie z Jasiem do rodzinnego domu. Tak, tak, dwa tygodnie bez Taty! Płakać czy się cieszyć? Oczywiście, że... tęsknić 😋. I tak też było. Telefony się urywały, miłość kwitła w powietrzu, a Jańciuś kilka razy dziennie "opowiadał" Tacie, co się u Nas wyprawia 😁. Każdą najmniejszą chwilę staraliśmy się w pełni wykorzystać. Spacery, zabawy, szaleństwa, odwiedziny, impreza urodzinowa, zmiana fryzury, nowe znajomości. Tak dużo się działo, że nie sposób wymienić.
Codziennie rano witały nas przyniesione prz…

Piszemy list do Świętego Mikołaja

Powoli, małymi kroczkami rozpoczynamy przygotowania do Bożego Narodzenia. Aby podkreślić wyjątkowość tych świąt, postanowiliśmy napisać wspólnie z Jasiem jego pierwszy list do Świętego Mikołaja🎅. 
I ja, jako mała dziewczynka marzyłam o tym, by napisać taki  list. Moje marzenie się spełniło. Pamiętam, jakby to było dzisiaj. Razem z kuzynem wrzuciliśmy napisany list do skrzynki pocztowej. Kilka razy sprawdziliśmy, czy aby na pewno wpadł i rozpoczęliśmy etap oczekiwania na odpowiedź. Ku mojemu zdziwieniu odpowiedź nadeszła! Nie ważne, że w języku francuskim 😂. Najważniejsze było dla mnie to, że Mikołaj istnieje naprawdę😉.
Uśmiech maluje się na mojej twarzy, kiedy widzę, jak bardzo jesteśmy przejęci tworzeniem jasiowej mikołajowej kartki. Nie ma się co dziwić, wkładamy w to całą swoją miłość. Chcemy, aby ten moment był dla Nas magiczny. 
W powietrzu czuć unoszącą się magię świąt. Zapach cynamonu, rozchodzące się po pokoju dźwięki świątecznej muzyki, radosny Janczysław przyklejający naklej…

Mama na wyłączność

Kolejny etap ząbkowania uważam za rozpoczęty. Jestem teraz Mamą na wyłączność. Tulę, głaszczę, noszę, lulam i kocham, jak tylko potrafię - najmocniej. Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że moment, w którym Jaś zacznie ząbkować, będzie tak trudnym momentem dla Naszej trójki. Słysząc z opowiadań zarówno mojej Mamy, jak i mojego Męża, żadne z Nas nie przechodziło tak ciężko tego etapu. Jak "widać", każde dziecko jest inne. My, Rodzice nie mamy wpływu na przebieg niektórych zdarzeń. Musimy po prostu przetrwać ten czas Razem z Naszym maluchem. To, czego teraz potrzebujemy to siebie nawzajem, no i może jeszcze dużej dawki cierpliwości 😉.
Nasza ząbkowa historia zaczęła się wraz z pojawieniem się dwóch ząbków na raz. Ale zanim do tego doszło, musieliśmy przejść przez następujące objawy: ślinienie, opuchnięte dziąsła, brak apetytu, płacz, nocne pobudki, gorączkę sięgającą prawie 39 stopni, gryzieniu wszystkiego, co Jaś napotkał na swojej drodze. Dodatkowo pierwszemu ząbkowaniu towarzysz…

Tam, gdzie wspomnienia łączą się z marzeniami

Wczoraj to ja (Mama) miałam swoje urodzinowe święto. Spędziłam je z moimi mężczyznami, którzy wszystko dokładnie zaplanowali. Dopracowali każdy najmniejszy szczegół. Zabrali mnie do miejsca, w którym wspomnienia łączą się ze marzeniami, Kołobrzegu. Cudowny dzień z cudownymi Nimi💗. Największym i najpiękniejszym prezentem urodzinowym jest mój Syn. Dzięki Niemu każdy dzień staje się wyjątkowy. Tak właśnie było wczoraj 😊. Jaś obudził się o 3.50. Był pełen energii i gotowy do działania. Oglądał ulubione książeczki, śmiechem i uśmiechem próbował rozbudzić rodziców oraz zachęcić ich do wspólnej zabawy. Po dwóch godzinach zasnął przytulony do Mamy💗.
Dzień mijał w oczekiwaniu na Tatę. Jaś, jak przystało na prawdziwego mężczyznę, dzielnie i cierpliwie znosił moje (jakże długie) przygotowania do wyjazdu. Makijaż, fryzura, strojenie się, a raczej ciągłe marudzenie, że nie mam w co się ubrać. Jednak pomimo narzekań, wszystko udało mi się dopiąć na ostatni guzik. Tatuś wrócił. W drogę! Ale... nie t…